Unisono

Unisono

Unisono

W unisonie gra rozum serce i dwie struny które mam
W unisonie gra
Ja tak dużo mam

Mówi tak mówi nie siedzi we mnie
Jak to dzieje się
Mówi tak mówi nie siedzi we mnie
Jak to dzieje się że wie czego chce
Choć nie zawsze mówi to co usłyszeć chce
Dwie moje struny
Nie wyśpiewają nic bez dźwięków z głębi
I niemową jestem bez tego nie oszukam tego

W unisonie gra rozum serce i dwie struny które mam
W unisonie gra
Ja tak dużo mam

Mówi tak mówi nie siedzi obok
Jak to dzieje się
Mówi tak mówi nie siedzi obok mnie
Jak to dzieje się że wie
Wie czego chce
To on to ten
Służy nocą i dniem ramieniem
Jago wiśniowe usta o nie
Nie zaprzeczają temu co we mnie siedzi
I sierotą będę bez niego
Nie oszukam tego

2. Pierwszy raz

Zapachem przypominasz
Ten dzień miłości początek
Zapachem tylko teraz
Przypominasz tę wiosnę.
Wiesz modlę się by kiedy wstanie dzień
Sprawił cud dla Ciebie.
By zabrał nas tam
Gdzie kochanie miłość nam smakuje jak pierwszy raz

Musi cały ten czas
Cały ten czas to
Jak pierwszy raz musi być, musi trwać
Cały ten czas to jak pierwszy raz musi trwać.

Dotykiem samym byłam
Kochaniem samym wtedy
Szeptem po wodzie chodziłam,
Chcę Cię takiego jak kiedyś

Obecność sama teraz
Nie wystarczy szczęściu mojemu.
Udowodnij i na wszystko przyrzekaj
Że będziesz jak wtedy ten sam
taki sam

Musi cały ten czas
Cały ten czas to
Jak pierwszy raz musi być, musi trwać
Cały ten czas to jak pierwszy raz nasz musi trwać

3. Idealni

A w głowie tylko jedna myśl
Że o sobie nie wiemy nic
Tajemnicą dla Ciebie ja
Tajemnicą Ty dla mnie
A w głowie tylko jedna myśl
Że chwilę możemy być idealni
Bo o sobie nie wiemy nic

Im więcej wiedzieć chcesz tm za mało dowiesz się
Za mało lub jeszcze mniej
Za mało o sobie opowiem
Wiesz znam Twoją słodką twarz
Wiem, jak na imię masz
O nic więcej nie pytaj mnie

W milczeniu wolę być i patrzeć jak w złoto zmienia się
Ciała nasze mówią gestami to wystarczy
Tyle mogę dać

Im więcej wiedzieć chcesz tym za mało dowiesz się
Za mało niż tego chcesz
Tracisz mój cenny czas bo na długo ja
Do bram sekretów połknęłam klucze

Milczeniem wolę być i patrzeć jak złotem mieni się
Ciała nasze mówią gestami chcę byś patrzył
Tyle mogę dać

Nie możesz znać ot tak
Nie możesz znać ot tak
Głęboko zakopałam w sobie

4. Sprawa prosta

Będzie tak jak dziś jeśli zrobisz nicB
Pięknie tylko uśmiecham się

Postanowił, że zdobędzie ją
Postanowił, że zbuduje, zbuduje dom
Innym razem on zamierzał coś
By mu życia nie układał los

Mówił później
Mówił potem
Mówił kiedy indziej zatem było na nigdy
Nie rozumiał kiedy potem
Potem zleje się i zatem trudniej mu będzie

Sprawa prosta gdy się czegoś chce
Trzeba sprostać własnemu nie
Możesz zostać dlaczego nie
W jednym miejscu stać bo się Tobie nie chce

Przypomnij czy mówiłeś też
Że od pierwszego zaczniesz realizować cel
A postanowić sobie najłatwiej jest
I już wprowadzić w życie nie umiesz nie bo

Mówił później
Mówił potem
Mówił kiedy indziej zatem było na nigdy
Nie rozumiał kiedy potem
Potem zlejesz się i zatem trudniej Ci będzie

Jutro będzie tak jak dziś
Jeśli tak jak dzisiaj
Ty nie zrobisz nic
Będzie tak jak dziś jeśli zrobisz nic
Będzie tak jak teraz jeśli chcesz wybieraj

5. Szołbiznes

Poprawie Ci głos
Wyprostuje co śpiewasz przez nos
Bądź co sfałszujesz
Ciało twarz masa łyknie
W miarę masz poczucie rytmu

Prawdziwy fałsz nie idę dalej
Szołbiznes gra to tylko dolary
Kukiełek czas zalewa topi nas

No tak jeszcze nie wiesz o co chodzi
Wytłumaczę to po drodze

Poprawie Ci biust
Złotem szyję oplotę do ust
Botoks wstrzyknę
Szpilki włóż bądź aniołem
Lila róż daj pod stołem

Puk puk puk a pieniądz do drzwi puka
Ten biznes naiwna sztuka
Gwiazda w parę chwil wykuta choć ledwie umie dukać
I to ma być wielka sztuka robiona na drutach
Fałszywa nuta przez pirata biznesmena w biurze uknuta brzmi
Przecież waluta jest na gorąco kuta
Artystę oszukać jak nieuka potem słukać do luka
A na koniec potraktować w dupę z buta

Za refren nana przyda proste się
Dużo lala zamiast zwrotek
Na żywo śpiew nie ma mowy
Bo żywy śpiew wychodzi z mody

Nie chcę sonetów słuchać głucha jestem nań
Nie będę spijać soków z mandarynek
Ja mam dużo miejsca mam dużo serca
Dla tych co tworzą myślą muzą pierwszą z klas
Opowiadam nie na zasady Twe robie to co chcę

6. Do kiedy jestem

Widuję Cię tylko gdy miasto zapada w sen
Słyszę Cię tylko to od ścian odbity dźwięk
I ciągle dzwonię do Ciebie choć po drugiej stronie jesteś
Chcę powiedzieć gdzie jestem i jaką mam sukienkę

Nie widzę kiedy Cię boli i gryzie
Kiedy Cię boli i gryzie
Kiedy Cię zaskakuje życie
Kiedy Cie bawią chwile i słowa

Do kiedy jestem, nie powie, nie powie mi nic
Do kiedy będę, nie wie nikt
Gdy życie plany zburzy
To bardzo chciałabym,
Byś do końca był Ty
Byś do jego końca był Ty

Poluję na chwile by tylko z Tobą być
Przerywa mi tylko dźwięk budzika przy łóżku mym
Pewnie gdzieś mamy czas i miejsce w którym razem
Jesteśmy, czytamy gazetę i pijemy kawę

Nie dajesz mi kwiatów bukietów, słodyczy
I nie zawsze mogę liczyć,
Że na umówione spotkanie
Dojedziesz kochanie

I pewna jestem, że Ty jesteś obok i czujesz mnie
Ja wiem, że czujesz zawsze obok mnie

7. Wierzba

Na polu wierzba
Pod wierzbą woda
Stała Kasia Kasineczka piękna jak jagoda
Kasiu oj Kasiu matula woła
Czy Ty wyjdziesz za Jasieńka jak Twoja wola

Mój Jasineczek weźmie wianeczek
A na moje rude włoski weźmie wianeczek
A na moje rude włoski włożą cepecek

8. Żyję jeszcze

Krzykliwy ton budzika ich zrywa
Ciężkich sennych ludzi
Niech budzi ich
Już dawno dzień
Słoneczne ćmy szczerzą się do ludzi
A mnie nie nudzi bezczynne czekanie
Policzę mam cały dzień
Policzę chmury i dla Ciebie ściągnę pod poduszkę
Leżę tam gdzie gdzie mnie zostawiłeś

Żyje jeszcze chwilą którą na pomoc
Przyszedłeś do mnie ja dojrzałam jak owoc
Zawsze robię wszystko szybko i to wszystko miało sens
Nie wiem kiedy biec przestałam tylko chodzić
Zakochałam się w płynącym czasie w Tobie
Zawsze bądź przy mnie blisko
I tak blisko Ciebie chcę

W radio ktoś polemizuje
I w TV obraz smętnie snuje się
To nie zepsuje mi w kolorze świat
To już za kilka godzin
Poczuję Ciebie znowu
I nie nudzi mnie
Bezczynne czekanie

Policzę mamy cały dzień
Policzę chmury i dla Ciebie ściągnę na poduszkę

A Ty kolejny raz przychodzisz
I kolejny raz nie mówisz nic
Kolejny raz przy Tobie zimno mi
Przy Tobie zimno mi

9. Nie ma pięści

Znów pada deszcz
Po policzkach płynie
Za słony by podlewać nowe życie
Za krótki naszyjnik oplata szyję
I rani gdy chcę otworzyć okno
Bo drzwi już dawno zamknięte

On kat od lat obcina jej skrzydła
Ona na kolanach kona jej ucieczką jest modlitwa
On jak kat od lat obcina jej skrzydła
Ona w ciemnych okularach bo on bitwę znów wygrał

Nie ma pięści by walczyć
Nie ma skrzydeł by latać
Nie ma woli by walczyć
Jest nielotem na lata

Nie może sen przygnieść jak do snu
Za późno już bo to poranek
Przyjaciel miś pluszowy
Zwierzeń słucha bo aniołowie
Są czy nie odeszli dawno stąd

Między nocą a dniem jasnym zagubiła swą przystań
Tą miłością tak zmęczona chce do nieba wzbić skrzydła

Jeszcze perfumy i szminka tusz
Ona już gotowa być od nowa być
Jeszcze słów kilka na papierową rzuci twarz
Pościeli smak już na zawsze na ustach
Gotowa by od nowa żyć

10. Mały człowiek

Już wyszło słońce
Ogrzewa Twoją twarz
Rozjaśnia Ulice
Zobaczy co łączy nas prawdziwego
Zagląda lecz boi się bo co widzi wie
Pod płaszczem cienia to wszystko kończy się

I nie ma miłości bo w kącie co raz
Nie Bóg a wielu z was wyznacza czas
Do kiedy życie ma trwać

Jak zapomnieć kiedy każdy dzień kryje w sobie noc
I kryje w sobie on - mały człowiek
Nieodpartą chcęć krzywdy

Zagląda księzyć
Boi się bo widzi jak
Cedzone słowa zalewają twarze nam tak po prostu
I nie ma miłosci gdzieś ukryła się
Bo w kącie co raz nie Bóg a wielu z nas wyznacza czas
Do kiedy życie ma trwać

11. Jesteś Ty moim natchnieniem

Mój przyjaciel kot metalowe serce ma
Stoi wciąż na parapecie obserwuje nas
Milczy wciąż a z jego oczu płyną czarne łzy
Nie wiem skąd
A może usłyszał słowa
Którymi Ty we mnie igły wbijasz

Jesteś Ty moim natchnieniem od zaniedbania
Jesteś Ty moim natchnieniem od zaniedbania
Jesteś Ty moim natchnieniem od niekochania
I napawasz pomysłami mnie
Opisać chcę co takiej jak ja ranionej dziewczynie
Dzieje się od niekochania

On nie kocha Cię nie czuje nic
Złość przychodzi gdy i on współczuje mi
Nawet od odbiera wszystkie słowa którymi Ty
Którymi tak palisz jak ogień stal

Zdejmujęswe ubrania nasączone flustracją są
Które wbijałeś jak jak strzałę w tarczę serca mego
Medalem odznaczyłam Cię za niezawodny w dziesiątkę
dziesiątkę cel

Żal tylko że twarda strzała
Nie w miłości a w gniewie zanurzona jest
Niedomówień tyle w nas czas zabiera siebie nam

Patrz na Twoją cześć piszę smutny wiersz
Całą noc i dzień piszę smutny wiersz

12. Nie dziwię się

Nie dziwię się żę już nie mówisz mi dobranoc
Nie dziwię się że czasu dla mnie mało masz
Nie dziwię się
Że z nią pochłaniasz jego całość
Nie dziwię się że słuchasz wcale mnie
Nie dziwię się
Też nie dziwi mnie że już nie patrzysz na mnie tak samo
Nie
Ja się nie dziwię
Flirtują razem tak niewinnie
Ja patrzę na to są tuż przy mnie
To nie boli wcale mnie

Nie dziwi mnie że z nią śniadanie chcesz zjeść
Nie dziwi mnie że zamyślony stale jesteś
Nie dziwi mnie że słuchasz tylko jej
Nie dziwi mnie o nie dziwi mnie
Nie dziwię się że wyjątkowa jest
Choć dużo wiem
Złamała milion serc

I skoro tak sprawa się ma nie mogę czekać
Zaproszę ją do nas nie będę zwlekać
Konkurencja jest godna będziemy razem sypiać
I może dzielić moje życie na dwa
Też pokochałam ją od pierwszego wejrzenia
I może myślisz że do końca oszalałam
Że nie dziwi mnie to wszystko co się stało
Bo ta która odbiera mi męża to prawdziwa muza

Ty ja ona to nie boli mnie
Ty ja ona

13. Będzie dobrze

Sam sprawdź gdy widzisz swe odbicie
Doń uśmiechasz się pięknie jest
Sam sprawdź gdy w lustro ten kto patrzy z ukosa
Wszystko zmienia się
Niemożliwości tyle w nas
By niemożliwym się stać
Niemożliwości od siebie daj

Ty za sterami stań a będzie dobrze
Ty nastawiaj siebie tak że będzie dobrze
Płyń z tą myślą ciągle płyń i będzie dobrze
Myśl tak nie zabraknie sił

Tyle od Ciebie zależy wiem
By chory świat nam nie wydawał się
I chore życie nie wydawało się
Na nic narzekanie sobie wyobraź tym gorzej może być
Tyle od Ciebie zależy
By chore aż tak nie wydawało się

Sam wiesz wśród ludzi co
Nie widzą nie chcą dobrych stron
Sam wiesz nie łatwo jest
Lecz wierzyć nie przestawaj że będzie ich coraz mniej

I wiesz że będzie dobrze

14. Never loose this feeling

You and Your smile
I've realized You are my priority
You are my fevourite thing
Walking with You by You Side
You and I believe

Never loose this feeling
Never be afraid
It is hard to imagine that
You've disappeared for good

Touching the star You gave my that time
On the streer empaty street
Walking with You with rising sun
Until the moon will say good night
Like we used to together

Never loose this feeling
Never be afraid
It is hard to imagine that
You've disappeared for good

I couldn't stand to leave
Without all there things

Never loose this feeling
Never be afraid
It is hard to imagine that
You've disappeared good